Tag Archives: Marie Claire

JYJ dla Marie Claire~ making of do sesji [video] [foto] [gif]

Zwykły wpis

Facebook Maria Claire [18 sec]

Youtube [18 sec]

Youtube [55 sec] Read the rest of this entry

Reklamy

Marie Claire Korea (sierpień 2014): ‚Przede wszystkim jesteśmy JYJ’

Zwykły wpis

Hmmmm o krytyce C-JeS słychać zawsze kiedy coś się dzieje nawet, wtedy kiedy jest to coś na co oni wpływu nie mają …. dobrze, że JYJ wypowiedziało się na ten temat, ale Ci, którzy mają swoje dziwne przekonanie i tak mogą powiedzieć, że wywiad autoryzowano albo co gorsza zmuszono JYJ do takiej wypowiedzi.  Jednak  z kontekstu tego wywiadu wynika jeszcze, że w odróżnieniu od i-fanów, w Korei nie wszyscy cieszą się z powrotu do wspólnego działania JYJ…. a może to chłopacy za nadto wyolbrzymiają problem, który ma z sobą jakaś niszowa grupka fanów ……

Yuchun “Szczerze, bardziej lubię grupowe zadania/zajęcia, niż solowe …. czerpię z nich przyjemność. Nie wiem jak czują to fani. Może są sani, którzy bardziej lubią moje solowe projekty. Jednak czasami wydaje mi się, że fani przykładają/ przykładali by większą wagę działaniom grupowym.”

Jaejoong “Zgadzam się.”

Junsu “Kiedy na początku zaczęliśmy naszą działalność, myślę, że fani podobnie tak jak my uważali, że dobrą rzeczą jest zrobić coś dla innego członka. Ale po pewnym czasie, fani zaczęli być wyczuleni na to, że nie robimy nic wspólnie/ dla siebie na wzajem. Pojawili się fani, którzy są fanami tylko aktorskiej gry Jaejoonga czy moich musicali, nie JYJ. Podobnie jest z dramami Yoochuna. Jednak mam nadzieję, że fani pamiętają, że przede wszystkim jesteśmy JYJ..” Read the rest of this entry

Wywiad z Junsu w lipcowej Marie Claire: “HE’S BACK, KIM JUNSU” cz.4

Zwykły wpis

[część 3]

BMtbEpFCYAAap7o.jpg large(…) Nasze żarty stają się niepohamowane i kiedy instynkt podpowiada nam by się śmiać, kończy się na robieniu przedziwnych rzeczy a my jesteśmy coraz głośniejsi. Dziesięć lat później? Mam nadzieję, że będzie tak samo. W trakcie słuchania historii grupy Bom-Yurum-Gaul-Gyoul w programie radiowym „Radio Star”, myślałem, że byłoby fajnie, gdyby JYJ też takimi się stało. [Bom-Yurum-Gaul-Gyoul (wiosna-lato-jesień-zima), zespół zadebiutował w 1986 roku i nadal pracuje razem] Patrząc na japońską grupę występującą acappella, The Gospellers, wszyscy członkowie są już po ślubach, mają żony i dzieci a nadal są razem, nawet ich rodziny mają ze sobą bliski kontakt. Gdy widzę taki obrazek, chcę się zestarzeć dokładnie w ten sam sposób.

P: Jakie to uczucie, gdy widzicie tłumy fanów, czekających  na was na lotniskach w różnych krajach?

Odp: To na prawdę niesamowite. To niesamowite, że nas znają a jeszcze bardziej niesamowite, jest to, że śpiewają razem z nami piosenki po koreańsku na koncertach. Głównie z powodu, tego że ciężko jest usłyszeć naszą muzykę w TV, konieczne jest jej ściągnięcie. Kiedy jestem świadkiem tego, jak fani śpiewają nasze piosenki po przeciwnych stronach półkuli, gdzie nie ma nawet prostego sposobu, aby się tam dostać, przypomina mi się moje postanowienie, by nie być wyczerpanym. Read the rest of this entry

Wywiad z Junsu w lipcowej Marie Claire: “HE’S BACK, KIM JUNSU” cz.3

Zwykły wpis

[część 2]

P: Jakie znaczenia dla Kim Junsu mają musicale?

Odp: „Mozart!” oznaczał dla mnie możliwość ponownego stanięcia na scenie. Podczas doświadczania wielu trudności w 2009 roku, gdy byłem osobiście tak bardzo zraniony, bardziej niż ponownego stanięcia na scenie, bałem się Świata. Byłem sfrustrowany i smutny, ale dzięki tej pracy zrozumiałem, że miejsce na którym będę stał ponownie jest scena. Dodatkowo wszystkie musicalowe numery zdawały się jakby mówić prosto z mojego serca i robienie tej mrocznej opowieści o Mozarcie, genialnym muzyku, który zauroczył cały świat, stało się dla mnie, jako dla artysty ogromną szansą.

P: Byliśmy ciekawi procesu jaki przeszedłeś, aby zaprezentować młodzieńczy i seksowny portret „Śmierci” w „Elisabeth”BMtbEpFCYAAap7o.jpg large

Odp: Szczerze mówiąc, po graniu w ‚Mozarcie’ naprawdę polubiłem musicale i chodziłem oglądać różnego rodzaju produkcje, dzięki temu moje przemyślenia się poszerzyły. Aby występować w musicalach, każdy aktor powinien być graną postacią i skierować swoją energię na jej pokazaniu. Metoda, którą ja wybrałem to bycie zupełnie oddanym ćwiczeniu, aż do chwili, gdy znajdę rozwiązanie. Dokładnie przyglądałem się jak inni ludzie tworzą swoje postacie. Rozumiejąc wszystkie inne postacie w historii, stworzyłem również swoją. To była dość pasjonująca i przyjemna praca. W sierpniu pojawię się jeszcze raz w ‚Elisabeth’ podczas ponownego wystawiania. Szczerze mówiąc po otrzymaniu nagrody dla Najlepszego Aktora , poczułem ogromne poczucie odpowiedzialności, zacząłem się martwić i przyglądać się różnego rodzaju produkcjom. Nie było jednak wielu ról dla aktorów w wieku 20-stu kilku lat, które można by zagrać. Tak więc jak najszybciej chcę wkroczyć w wiek 30-stu lat. Myślałem, że jeżeli ponownie będę grał w tym musicalu, muszę stworzyć postać, która przewyższy tą pokazywaną w pierwszym sezonie i pomimo, że moja działalność solowa będzie czasowo się z tym pokrywać, jestem pewny siebie i postaram się ponownie wcielić w postać ‚Śmierci’ z ‚Elisabeth’. Read the rest of this entry

Wywiad z Junsu w lipcowej Marie Claire: “HE’S BACK, KIM JUNSU” cz.2

Zwykły wpis

[część 1]

Po przetłumaczeniu tego fragmentu, do głowy przychodzi mi tylko jedno ….. oby w Korei padało jak najczęściej i oby wtedy Junsu siedział w taksówce i widziała słońce świecące pomiędzy budynkami…..  skoro to właśnie wtedy myśli o Europie 😛 😛

P: Nie zazdroszczę, aż tak bardzo (śmiech)

Odp: To było świetne nawet jeżeli byliśmy tylko my, faceci. Praktycznie żyłem w wodzie. Kolor oceanu wydawał się taki nierealny. Wolę spędzać wakacje w ośrodkach wypoczynkowych niż w miastach. Uwielbiam scenerie z oceanem, zachodem słońca i palmami.

BMtbEpFCYAAap7o.jpg largeP: Wygląda na to, że nowy album Junsu bardziej nadaje się do słuchania podczas wakacji w ośrodkach niż w mieście.

Odp: Tak, to prawda. Muzyka nadaje się do słuchania na plaży, podczas sączenia koktajlu.

P: Fani z cieplejszych krajów powinni być zachwyceni.

Odp: Ponieważ to gorąca/namiętna piosenka!

P: Wybrałeś muzykę, której dzisiaj słuchaliśmy, to co powiedziałeś, kiedy pojawiła się piosenka Jin Hyerim (Kelly Chen) „Lovers Concerto”, było bardzo interesujace

Odp: To piosenka, której trzeba posłuchać jadąc samochodem w deszczowy dzień. W deszczowy dzień, kiedy czujesz się fajnie. I to nie w zwykłym aucie, to musi być taksówka. Na przednim siedzeniu jako kierowca siedzi jakiś obcokrajowiec (śmiech). Kiedy pada deszcz a ty widzisz przebijające słońce pomiędzy budynkami na przedmieściach i ta piosenka. Gdy tylko usłyszę tą piosenkę, przychodzi mi na myśl Europa. I zaczynam w głowie układać obrazy. Jestem na ośmiopasmowej drodze przed Paris ‚Arc de Triomphe [Łuk Triumfalny], droga jest kompletnie zablokowana. Jedna część drogi jest cała czerwona od lamp samochodów, które stoją zderzak w zderzak. Patrzę na nie od tył. Powoli zapada zmierzch, wydaje się być miło a zarazem smutno, to zamienia się w uczucia, które wywołują u mnie ekscytację. Read the rest of this entry